zostałam mile zaskoczona małym, słodkim prezencikiem. Oraz czerwoną sukienką :) hmmm "dziękuję Kochanie" :)
Następnie odwiedziliśmy nowo otwartą meksykańską restaurację. Wystrój - bardzo fajny. Można było poczuć się jak w prawdziwej meksykańskiej restauracji. Jednak czas oczekiwania na danie główne, troszkę psuje całą wizytówkę Diablo's. Jedzenie - smaczne, choć na rewelacyjny smak nie można było liczyć. Mimo wszystko klimat wnętrza potrafił zamaskować minusy ze strony menu :) Dzień wiosenny, rocznicowy - ogółem bardzo udany.
Oderwanie się od codziennej monotonii w pracy było bardzooo przydatne :)
Pralinki... każda z innym nadzieniem. Hmm...
***
Czerwona sukienka - Vero Moda by Asos.
***



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz