ShinyBox to pięknie zapakowane pudełko z pięcioma mini produktami kosmetycznymi, dostarczone do Twoich drzwi każdego miesiąca. To sposób na poznanie najnowszych trendów w kosmetyce, odkrycie lususowych produktów oraz ich wypróbowanie przed zakupem.
Nasze produkty, to kosmetyki polskich oraz zagranicznych marek. To produkty o takiej objętości, która pozwoli Ci je w pełni przetestować i ocenić czy są dla Ciebie idealne!
Co miesiąc otrzymasz informacje na temat kosmetyków, które znajdziesz w aktualnym ShinyBox'ie oraz sposoby ich użycia. Nie zwlekaj! Dołącz do klubu ShinyBox już dziś!
Jest wielka. Aż posunę się do stwierdzenia, że ten głos po prostu koi, po całym dniu pracy.
A słowa piosenki... magia :-)
Zakochałam się w tej piosence i powiem więcej, że jak kiedyś wyjdę za mąż, to ta piosenka na pewno zagości na moim weselu... :-)
***
JEDNA JEDYNA
Byłeś w moich myślach Wielbiłam cię z każdym dniem coraz bardziej Gubiąc się w czasie Myśląc tylko o twojej twarzy Bóg jeden wie, ile zajęło mi rozwianie moich wątpliwości Jesteś jedynym, którego pragnę.
Nie wiem czemu jestem przerażona Przecież byłam tutaj wcześniej Każde uczucie, każde słowo Wyobrażałam sobie nie raz Nigdy nie będziesz wiedział, jeśli nie spróbujesz Zapomnij o przeszłości i po prostu bądź mój.
Ośmielam pozwolić sobie być twoją, twoją jedną i jedyną Obiecuję, że jestem tego warta Abyś trzymał mnie w swoich ramionach Więc chodź, daj mi szansę Aby udowodnić, że jestem jedyną, która może przejść tę milę Zanim zacznie się koniec
Jeżeli byłam w twoich myślach Trzymałeś się każdego słowa, które wypowiedziałam Gubiąc się w czasie Przy wspominaniu mojego imienia Czy kiedykolwiek będę wiedziała, jak to jest mieć cię blisko? I czy powiesz mi, że nieważne jaką drogę wybiorę, pójdziesz ze mną?
Nie wiem czemu jestem przerażona Przecież byłam tutaj wcześniej Każde uczucie, każde słowo Wyobrażałam sobie nie raz Nigdy nie będziesz wiedział, jeśli nie spróbujesz Zapomnij o przeszłości i po prostu bądź mój.
Ośmielam pozwolić sobie być twoją, twoją jedną i jedyną Obiecuję, że jestem tego warta Abyś trzymał mnie w swoich ramionach Więc chodź, daj mi szansę Aby udowodnić, że jestem jedyną, która może przejść tę milę Zanim zacznie się koniec
Wiem, że nie łatwo tak oddać swoje serce Wiem, że nie łatwo tak oddać swoje serce Nikt nie jest idealny (Wiem, że nie łatwo tak oddać swoje serce) Zaufaj mi, nauczyłam się tego Nikt nie jest idealny (Wiem, że nie łatwo tak oddać swoje serce) Zaufaj mi, nauczyłam się tego Nikt nie jest idealny (Wiem, że nie łatwo tak oddać swoje serce) Zaufaj mi, nauczyłam się tego Nikt nie jest idealny (Wiem, że nie łatwo tak oddać swoje serce) Zaufaj mi, nauczyłam się tego
Ośmielam pozwolić sobie być twoją, twoją jedną i jedyną Obiecuję, że jestem tego warta Abyś trzymał mnie w swoich ramionach Więc chodź, daj mi szansę Aby udowodnić, że jestem jedyną, która może przejść tę milę Zanim zacznie się koniec
Chodź, daj mi szansę Aby udowodnić, że jestem jedyną, która może przejść tą milę Zanim zacznie się koniec...
Kolejny ciepły i słoneczny weekend.
Tym razem nasza koleżanka upiekła przepyszne ciasto ZEBRA.
Ciasto bardzo proste do zrobienia. Polane roztopioną, mleczną czekoladą i ozdobione soczystymi truskawkami, zamoczonymi delikatnie w czekoladzie. Hmm niebo w gębie :)
Oto przepis:
Jaja z cukrem i cukrem waniliowym ubić mikserem na gęstą, puszystą masę (około 10 minut).
Wciąż miksując, ale na niższych obrotach, dolewać oranżadę i olej, a następnie dosypywać mąkę z proszkiem do pieczenia.
Masę podzielić na dwie części. Jedną wymieszać z kakao, a drugą z 2 łyżkami mąki.
Okrągłą, średniej wielkości tortownicę wysmarować tłuszczem i wysypać bułką tartą.
Na środek tortownicy wylewać na przemian po dwie łyżki jasnego i ciemnego ciasta aż do wyczerpania masy.
Zebrę piec około 50 minut w temperaturze ok. 180 stopni.
Składniki
5 jaj
480 g mąki pszennej
250 g cukru
1 szklanka oleju
1 szklanka oranżady, sprite, czegoś gazowanego, słodkiego i jasnego w kolorze
3 łyżeczki proszku do pieczenia
1 cukier waniliowy
3 łyżki kakao
2 łyżki mąki
10 kropli olejku rumowego
Mimo wszystko dziś postanowiliśmy zrobić kolejny weekend ze stekami w roli głównej.
Znaleźliśmy ładną wołowinkę i do dzieła :)
Wyszło naprawdę dobre. W zależności od tego, jak kto lubi - smażymy od 3 minut do 8 minut na każdej stronie. Ja osobiście polecam z masłem czosnkowym, którego przyrządziłam 30min wcześniej.
Połowę kostki masła posolić i popieprzyć, dodać sproszkowany czosnek do smaku oraz starte 3 ząbki czosnku. Wszystko wymieszać dokładnie widelcem i włożyć do lodówki, do czasu kiedy nasze steki będą gotowe.
W końcu mogłam nacieszyć się marcowym słońcem...
Tak więc ja, poduszka i zrobiony przeze mnie pyszny coctail truskawkowo-bananowo-ananasowy poszliśmy na balkonik, wygrzać się w słoneczku.
Pogoda za oknem dosłownie rozpieszcza :) 22 stopnie i zero wiatru... Aż zazdroszczę znajomym, że właśnie wylegują się na egipskiej plaży... Ale na pogodę nie ma co narzekać - oby tak dalej, to za chwilę będzie lato ;)
Było jednak dziś coś, czemu nie mogłam się oprzeć. Jak zwykle... buty :)
Co prawda nie szukałam żadnych, ale jak to zwykle bywa wpadło mi znów coś w oko.
Nawet nie myślałam, że znów kupię coś koralowego. Bardziej myślałam o pastelach.
Ale ta para mnie zachwyciła i pod względem wygody także. Do tego prosty top w identycznym prawie odcieniu, którego również zakupiłam w Tally Weijl, jeansy i WITAJ WIOSNO ! :)
Dziś mała rocznica...
zostałam mile zaskoczona małym, słodkim prezencikiem. Oraz czerwoną sukienką :) hmmm "dziękuję Kochanie" :)
Następnie odwiedziliśmy nowo otwartą meksykańską restaurację. Wystrój - bardzo fajny. Można było poczuć się jak w prawdziwej meksykańskiej restauracji. Jednak czas oczekiwania na danie główne, troszkę psuje całą wizytówkę Diablo's. Jedzenie - smaczne, choć na rewelacyjny smak nie można było liczyć. Mimo wszystko klimat wnętrza potrafił zamaskować minusy ze strony menu :) Dzień wiosenny, rocznicowy - ogółem bardzo udany.
Oderwanie się od codziennej monotonii w pracy było bardzooo przydatne :)